Aktualności

Nie lubię pana, Panie Fellini - monodram Małgorzaty Bogdańskiej

Nie lubię pana, Panie Fellini - monodram Małgorzaty Bogdańskiej

"Nie lubię pana, Panie Fellini" to monodram Małgorzaty Bogdańskiej w reżyserii Marka Koterskiego. Biograficzna opowieść o włoskiej aktorce Giulietcie Masinie staje się pretekstem do spojrzenia na kobietę uniwersalną, ponadczasową, wierną, która zatraca siebie z miłości do genialnego, lecz niewiernego męża. Ale czy geniusz usprawiedliwia nielojalność i niewierność. "Czym jest dla mnie miłość? Całym życiem". Jedni dostrzegą w tym piękno, inni tragizm.

Tekst i reżyseria: Marek Koterski

Wykonanie: Małgorzata Bogdańska

Małgorzata Bogdańska –  w filmie debiutowała już w wieku 16 lat. Ukończyła studia na Wydziale Aktorskim PWSFTviT w Łodzi, a następnie rozpoczęła pracę w Teatrze Ochoty w Warszawie, gdzie gra do dziś. Znana m.in. z roli Beaty Miauczyńskiej w filmie „Wszyscy jesteśmy Chrystusami”, czy Kobiety o Wielu Twarzach z  „Baby są jakieś inne”. Razem z Markiem Koterskim założyła warszawski Teatr w Walizce.

 

Marek Koterski – i reżyser filmowy i teatralny, scenarzysta, dramatopisarz. Absolwent Wydziału Reżyserii PWSFTviT w Łodzi. W swoich filmach wykreował postać Adasia Miauczyńskiego, którego losy widzowie mogli śledzić m.in. w „Domu wariatów”, „Nic śmiesznego”, „Wszyscy jesteśmy Chrystusami”, czy obsypanym nagrodami „Dniu Świra”. Za zbiór dramatów o tym samym tytule został nominowany do Nagrody Literackiej Nike 2003.

Zapraszamy 17 stycznia 2020 roku

bilety w cenie - 40 zł

 

"Ile może zmieścić walizka? Taka mała, na kółkach, z wysuwaną rączką. I jeśli ma to jakieś znaczenie – czarno-biała. Nie lubię pana, panie Fellini Marka Koterskiego pokazuje, że zaskakująco wiele. Stos ciuchów, nos klauna z czerwonej pianki, filmowy klaps, ślubne zaproszenie, buty do stepowania, bębenek, mnóstwo innych szpargałów. I opowieść o trwającej kilkadziesiąt lat miłości do nielubianego mężczyzny".

(...) Spektakl Koterskiego, podobnie jak pierwsze przedstawienie „Teatru w walizce”, ma w sobie wiele z tego, co doskonale znamy z filmowych fabuł reżysera – w ironiczny, punktujący absurd sposób opowiada o traumach wspólnego życia, o wiecznym zderzeniu fantazmatów z prozą codzienności, jej nudą, przewidywalnością.

(Anna Jazgarska, teatralny.pl)