Aktualności

Kod taneczny, czyli indywidualny sposób poruszania się…- rozmowa z Jakubem Lewandowskim

Kod taneczny, czyli indywidualny sposób poruszania się…- rozmowa z Jakubem Lewandowskim

Kod taneczny, czyli indywidualny sposób poruszania się…

 

Z choreografem spektaklu „Czyż nie dobija się koni?”, Jakubem Lewandowskim, rozmawia Julia Liszewska.

 

Współpraca przy tym spektaklu to nie pierwsza Pana realizacja w częstochowskim Teatrze.

Zgadza się. Pracowałem już w Częstochowie w 2012 r. przy spektaklu „Hemar w chmurach” w reżyserii Piotra Machalicy oraz – rok wcześniej – przy bajce „Królewicz i żebrak” w reżyserii Dariusza Wiktorowicza.

 

Tym razem jest to o wiele większa realizacja, jedna z największych w ostatnich latach w naszym Teatrze. Co skłoniło Pana do podjęcia kolejnej współpracy z Teatrem Mickiewicza? Osoba reżysera, ciekawy tytuł?

Od wielu lat współpracuję z Magdaleną Piekorz i naturalne jest dla mnie to, że tworzymy kolejny spektakl razem. Tytuł jest bardzo ciekawy, interesujący, dający ogromne możliwości dla choreografa.

 

W spektaklu gra cały częstochowski zespół aktorski, a także aktorzy doangażowani, statyści i tancerze. Jak wygląda praca z tak dużym zespołem?

Każda poranna próba rozpoczynała się od godzinnej lekcji tańca, podczas której wzmacniałem aktorów, ich wydolność, koordynację. Następny etap to praca nad techniką i jakością poszczególnych sekwencji tanecznych. Ważne jest to, by ruch był jak najbardziej organiczny, oczywiście zachowując specyficzny charakter lat 50.-60. XX wieku.

 

Podobno każda z par ma swój „kod taneczny”. Co to takiego?

Technika w tańcu to żmudny i długi proces. Trzeba poświęcić wiele godzin na naukę poszczególnych kroków, figur, by osiągnąć oczekiwany cel. „Kod taneczny” to specyficzny sposób poruszania się, inny dla każdej z par. Jest on dostosowany do potrzeb postaci, ich charakteru i ekspresji.

 

A inne inspiracje ważne dla Pana w tworzeniu choreografii do tego spektaklu?

Za każdym razem w pracy z aktorami ich możliwości taneczne oraz ograniczenia mogą być ogromną inspiracją do tworzenia ruchu. Ważna jest dla mnie naturalność i spontaniczność.

 

Jak ocenia Pan pracę z częstochowskim zespołem?

Bardzo pozytywnie. To wspaniali, otwarci ludzie, ciepła atmosfera podczas ciężkich prób. Przyjemnością było tu wrócić.

 

Dziękuję za rozmowę.