Aktualności

Teledysk "Deus ex machina" z podopiecznymi Fundacji YAVA

W Teatrze powstał poruszający teledysk do piosenki Deus ex machina ze spektaklu „Wesołe miasteczko” Agnieszki Osieckiej.

Wystąpili w nim m.in. uczestnicy Środowiskowego Domu samopomocy prowadzonego przez Stowarzyszenie YAVA. Premiera teledysku odbędzie się 3 i 4 listopada po spektaklu "Wesołe miasteczko".

 

Pojawiliście się w Teatrze na jeden dzień i od razu zagraliście w teledysku. Jak do tego doszło?

Monika Podgórska, prezes Stowarzyszenia YAVA w Częstochowie:

- Jako Stowarzyszenie realizujemy obecnie projekt „Włącz zdrowie”, w ramach którego zajmujemy się nie tylko zdrowiem fizycznym, tak mocno teraz promowanym, ale przede wszystkim zdrowiem psychicznym, tak potrzebnym do tego, byśmy mogli w życiu funkcjonować. Zrodził się pomysł, by zrealizować specjalną sesję, w wyniku której pokażemy jak zmieniają się ludzie w trakcie zdjęć. Nawiązaliśmy współpracę z Piotrem Dłubakiem, który zgodził się pokazać tę metamorfozę bohaterów poprzez fotografie czarno-białe. W trakcie wizyty w Teatrze powstały też nagrania, które pojawiły się w teledysku. 

Czy Wasi podopieczni byli przygotowani na tę sesję?

Nikogo nie przygotowywaliśmy. Stwierdziliśmy, że w tym projekcie ważna jest spontaniczność, że tylko wtedy mamy szansę uchwycić piękno wewnętrzne człowieka - to, które ma każdy z nas. Wszystko odbyło się przy dużym zaangażowaniu i wielkiej wrażliwości zarówno ze strony fotografa jak i uczestników spotkania.

Z obrazów wyłoniła się niezwykła relacja, niecodzienna bliskość z nieznajomymi ludźmi?

- Tak naprawdę w życiu codziennym boimy się osób z zaburzeniami psychicznymi, ale nikt z nas nie wie, co może się nam przydarzyć. Według ostatnich badań co czwarty z nas może być lub będzie osobą z zaburzeniami psychicznymi, dlatego tak ważne jest budowanie szacunku, relacji i otwartości na drugiego człowieka.   

Czy nie obawia się Pani, że poprzez te zdjęcia oznajmiamy: oto ludzie z zaburzeniami, że ich stygmatyzujemy?

Nikt z nas - osób pokazanych na zdjęciach - nie ma etykietki: „Ja jestem osobą z zaburzeniami psychicznymi”. W projekcie chodzi o to, żeby pokazać, że każdy z nas może taką osobą być. Pokazujemy ludzi z trudnościami, ale wachlarz tych trudności jest bardzo szeroki. To mogą być zaburzenia związane z bulimią, anoreksją, depresją, schizofrenią i wieloma, wieloma  innymi. To są choroby XXI wieku z którymi spotykamy się coraz częściej, które mogą dotknąć nas samych i niejednokrotnie nas dotykają, chociaż do tych chorób trudno nam się przyznać. Bardziej akceptowalna społecznie jest choroba nowotworowa, niż choroba psychiczna.

Dlaczego zdjęcia są czarno-białe?

Chodziło o to, by kolor nie zamącał nam patrzenia na człowieka, to był pomysł Piotra Dłubaka.

A jakie znaczenie ma w tym projekcie Teatr?

Zycie jest teatrem. Codziennie wkładamy różne maski, zależnie od tego z kim rozmawiamy, w jaką wchodzimy relację, co chcemy uzyskać albo dać drugiemu człowiekowi. W teledysku pojawiła się teatralna ławka, która jest metaforą naszej działalności. Od lat wspieramy ludzi z niepełnosprawnością wszelaką, staramy się pomagać każdemu, kto do nas trafi. Ale mamy świadomość, że pobyt u nas to jest dla nich krótki przystanek. Nie zatrzymujemy nikogo. Stowarzyszenie YAVA to jest taka ławka na której na chwilę ktoś przysiądzie, gdy potrzebuje pomocy - rozmowy, wsparcia, terapii… Potem on z tej ławki schodzi i idzie sobie dalej swoją drogą.

Dziękuję za rozmowę

JKT