Spektakle

Miasto Szklanych Słoni

reżyseria Andrzej Bartnikowski

Miasto Szklanych Słoni

Mariusz Sieniewicz, adaptacja i  reżyseria -  Andrzej Bartnikowski, asystent reżysera – Sylwia Bartnikowska, muzyka – Marcin Rumiński, scenografia – Monika Wójcik, choreografia – Witold Jurewicz, Marlena Bełdzikowska

Teatralne wystawienie tekstu Sieniewicza niesie ze sobą dużą dawkę inscenizacyjnego szaleństwa. – To teatr formy, wizyjny, oniryczny. Realizm magiczny w czystej postaci. Tutaj nic nie będzie takie, jak się początkowo wydaje – podkreśla Andrzej Bartnikowski, reżyser spektaklu.

Streścić „Miasto szklanych słoni” nie sposób, choć próbować można… na przykład tak: akcja rozgrywa się w prowincjonalnym mieście, gdzie topografię wyznaczają: huta, produkująca m.in. szklane ozdoby – słonie z uniesioną do góry trąbą; szpital, gdzie panują osobliwe zwyczaje; dwugwiazdkowy hotel Hilton, w którym podobno nocował sam Władysław Gomułka… To tylko kilka faktów, które Sieniewicz natychmiast wywraca do góry nogami. Każde z wymienionych miejsc ma wydźwięk metaforyczny, traci swoją realność przy pierwszym zderzeniu z bohaterami dramatu.

 Czytając powieść  Sieniewicza czujemy się jak w labiryncie tropów  i skojarzeń: na myśl przychodzi teatr formy Gombrowicza, „Wesele” Wyspiańskiego, dramaty Witkacego. To jednak kolejna pułapka, ponieważ Sieniewicz tworzy swój oryginalny i niepowtarzalny styl, a każde skojarzenie, z tym co znamy – natychmiast utrąca i przeobraża.

Premiera - 20 maja 2017 r.

Poznacie Państwo (lub nie) doktora Kwiecistego, aplikującego swoim pacjentom krople do oczu na lepsze widzenie świata, Oddziałową Zochę, lunatykującą o kolejkach z czasów PRL-u i lubiącą „gmeranie pod łopatką”, Hutniczkę Jadwigę- mityczną Wieloródkę, Dresa Bogdana - miejscowego poetę, który wyznania miłosne czyni za pomocą wiersza Asnyka czy pracującego w hucie Palacza, malującego swe marzenia na brystolu ….

Przyjdźcie i przekonajcie się, że „Prawdziwy świat jest dziełem wyobraźni. Prawdziwy świat utkany jest z wielu opowieści. Czasami trzeba się zbuntować i stworzyć własną”.

Ps. Podczas spektaklu odbędzie się… seans spirytystyczny. Bohaterowie dramatu spróbują wywołać Ducha Narodu (mhm…)  i ducha pierwszego sekretarza. Szaleństwo? Nie sądzę….

Mariusz Sieniewicz – olsztyński prozaik, felietonista. Autor powieści „Czwarte niebo" oraz „Rebelia", za które został nominowany do Paszportu „Polityki" oraz Nagrody Literackiej Nike. Nominację do „Paszportu Polityki” otrzymał również zbiór opowiadań „Żydówek nie obsługujemy". „Miasto Szklanych Słoni” ukazało się nakładem Wydawnictwa Znak w 2010 r. Częstochowska realizacja to teatralna prapremiera tekstu. W 2017 r. na rynku wydawniczym ukazała się jego najnowsza powieść "Plankton".

W roli Doktora Kwiecistego - Antoni Rot

Występują: Sylwia Bartnikowska, Iwona Chołuj, Agata Ochota - Hutyra, Małgorzata Marciniak, Aleksandra Padzikowska (gościnnie), Sebastian Banaszczyk, Waldemar Cudzik, Adam Hutyra, Bartosz Kopeć, Robert Rutkowski, Maciej Półtorak, Antoni Rot

 

Andrzej Bartnikowski – absolwent Reżyserii Dramatu (akademia Teatralna, Warszawa) oraz filologii polskiej (Uniwersytet Warmińsko – Mazurski w Olsztynie). W 2005 r. zainicjował w olsztyńskim Teatrze im. S. Jaracza cykl „Dramat w działaniu”. Wraz z Mariuszem Sieniewiczem – autorem sztyki „Miasto Szklanych Słoni”- stworzył koncepcję programową Międzynarodowego Festiwalu „Demoludy”. Prowadzi warsztaty teatralne. Autor dramatów: „Postępujący zanik mięśni”, „Męskie/żeńskie/”, „Dwoje”. Wyreżyserował kilkanaście spektakli. Od 2015 roku – dyrektor naczelny i artystyczny Olsztyńskiego Teatru Lalek. Z Teatrem Mickiewicza współpracuje po raz drugi. W 2014 r. zrealizował tu „Sprzedawców dumek” Hanocha Levina.

Magda Umer o częstochowskiej premierze "Wesołego miasteczka"

Wróciłam z Częstochowy bardzo poruszona premierą spektaklu "Piosenek Ostatnich", nazwanych przewrotnie "Wesołym miasteczkiem"- Agnieszki Osieckiej,
w reżyserii Andre Hubnera- Ochodlo.
Andre pracował z Agnieszką i cieszył się Jej przyjaźnią przez ostatnie trzy lata. Zrobili razem kilka spektakli, nie mogli się ze sobą nagadać i naprzebywać. Zrobiłam o tym 9 odcinek "Rozmów o zmierzchu i świcie"...
I dzisiaj teatr Atelier w Sopocie nosi Jej imię .
Bo z Andre i jego aktorami bywała szczęśliwa,
jeśli można być szczęśliwym z wyrokiem śmierci.
Dużo tam czarnych aniołów i Boga.Godzenia się z Losem i próby z nim walki o odroczenie wyroku."Jeszcze nie jestem gotowa"- pisała, bo do tej pory lubiła u