(Teatr im. S. Jaracza , Łódź)
Scena kameralna, godz. 18.00
Krzysztof Bizio, reżyseria - Wiesław Saniewski, scenografia - Marek Braun reżyseria światła - Krzysztof Sendke Obsada: Mężczyzna Starszy - Bronisław Wrocławski Mężczyzna Młodszy - Sambor Czarnota*
(...) Dla tych, którzy najpierw pytają, kto gra, a potem: co jest grane. Dla tych, którzy cenią prostotę przekazu - najlepiej potwierdzającą talent. Dla tych, których przeraża toksyczna rzeczywistość. (...) Z jaką łatwością i finezją Wrocławski zmienia sceniczne osobowości najdobitniej dowiodły monodramy "Sex, prochy i rock & roll" i "Czołem wbijając gwoździe w podłogę". Teraz potwierdza swoją klasę. Czarnota okazał się wyśmienity, wiarygodny i przejmujący w scenicznych metamorfozach. Inscenizacja rozpisana na dwa głosy, dzięki aktorom brzmi jak cały chór. O tym warto się przekonać. (Renata Sas, Express Ilustrowany)
Sceniczne partnerstwo Wrocławskiego i Czarnoty przynosi wręcz metafizyczne odczucie podwojenia, uskrzydlające tekst Bizia. Inscenizacja "Toksyn" udowadnia, że aktorzy mogą uskrzydlić tekst.
Leszek Karczewski, Gazeta Wyborcza
W kipiącym od emocji przedstawieniu obaj panowie dali popis zawodowstwa. Gdyby nie różnica lat, obaj mężczyźni stanowiliby swoje lustrzane odbicia.
Janusz R. Kowalczyk, Rzeczpospolita
W teatrze to rzadkość, że spektakl prowadzą swoją grą wyłącznie aktorzy. (…) Znakomicie współgrali, dopełniali się nawzajem, pomimo skrajnie odmiennych stylów - stonowany Wrocławski, konsekwentnie kreujący jedną postać, silnie kontrastował z pełnym ekspresji Czarnotą, który co chwila prezentował swoje nowe oblicza.
Mateusz Żurawski, Życie
"Toksyny" to kilka ekstremalnych sytuacji z udziałem dwóch mężczyzn - starszego i młodszego. W kolejnych scenach zmieniają się relacje między nimi, władza i dominacja przechodzą z rąk do rąk, ale konflikt pozostaje. Czy jest to tylko konflikt pokoleń?
Sztuka Krzysztofa Bizio jest obrazem stanu ducha i kondycji moralnej naszego społeczeństwa. Jest świadectwem jego lęków i niepokojów, ale jest też obrazem odnajdywania człowieczeństwa. Wówczas w miejsce tytułowych toksyn pojawia się nadzieja na miłość, na przezwyciężenie samotności, na odnalezienie sensu życia.
Nagrody i wyróżnienia:
* aktor jest częstochowianinem; absolwentem II LO im. R. Traugutta.
» Aktorski majstersztyk - Michał Lenarciński
» Nasączeni toksynami - Leszek Karczewski, Gazeta Wyborcza, Łódź